5 świetnych ćwiczeń by poprawić swój warsztat pisarski!


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Morze porwało kolejnego woodena... każdego roku poziom  wód podnosi się przykrywając nasze domy na kilka tygodni, niszcząc uprawy joki, która jest głównym składnikiem  pożywienia. Ale moja rasa potrafi się dostosować. Jesteśmy unikalnym gatunkiem i na przestrzeni lat modyfikowałem nas wiele razy. Jesteśmy rasą panów,jedynym żyjącym organizmem na Nefre."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Tak zaczyna się pierwszy rozdział książki, którą zacząłem pisać. Ot, tak naszła mnie ochota na napisanie fantastyki. Zawsze obiecywałem sobie, że napiszę książkę. Miała ona być w klimacie Bukowskiego lub Hłasko, ale wciągnął mnie świat kreatywności. Zobaczymy co z tego wyjdzie!
PS. Postać którą widzicie u góry, zaprojektował mi z mojego widzimisię, mega uzdolniony Hubs!(klik) 😁

Mam masę znajomych którzy chcieliby pisać, nie tylko książki, ale i wiersze, posty, opowiadania.
PYTANIE DNIA: SKĄD BRAĆ POMYSŁY?!  Czasami wszystkich nas dopada brak weny i stoimy w miejscu.
Przygotowałem dla was 5 świetnych rad jak sobie z takim brakiem weny poradzić! 😌 

1. Opisuj świat z różnych perspektyw 
Jest to niesamowita metoda! Wyobraź sobie jak odmienny kąt widzenia na daną rzecz/wydarzenie ma starzec, dziecko, pies, przelatujący wróbel,  czy w końcu Ty. Z pozoru jest to banalne ćwiczenie i nigdy byś o tym nie pomyślał, by opisać to samo zdarzenie  patrząc oczami kilku istnień. Wymagać to będzie od Ciebie uruchomienia wyobraźni, a ta będzie miała przełożenie na kartkę. Proste, nie sądzisz?


2. Odwiedzaj nowe miejsca 
Nieważne, czy będzie to pobliski park, klimatyczna kawiarenka lub opuszczona budowa. Takich miejsc jest ogrom w naszym otoczeniu. Mi, gdy brakowało już pomysłów na wiersze, pomógł długi spacer, który zaprowadził mnie do... opuszczonego szpitala w moim mieście! Klimat porozrzucanych fiolek, kitli lekarskich, obdrapanych ścian, wyzwolił w mojej głowie multum pomysłów na różnorakie historie. A to przecież tylko jedno z wielu miejsc! Przejdź się bez celu i sprawdź sam, ile detali pomijasz każdego dnia.
 
3. Gdy znajdujesz się w miejscu publicznym, opisz ludzi którzy Cię otaczają

Mijamy dziennie setki osób na ulicach. Mijamy ich kompletnie nie zwracając uwagi jak wyglądają, co mają na sobie, co mówi o nich mimika ich twarzy. Weź ze sobą notatnik. W ostateczności zapisuj w telefonie wszystko to, co rzuca Ci się w oczy. Pan przy kościele ma zabawnego wąsa? Zapisz to! Dziecko biegnąc brukowanym chodnikiem, potknęło się upuszczając loda? Notuj! W jednym z okien w pobliskiej kamienicy wysiaduje sąsiadka. Ma na sobie zwiewną sukienkę w groszki, czy jesteś w stanie umieścić ją w swojej powieści o II wojnie światowej? Oczywiście, że tak! Jej obraz w oknie sam zachęca do tego, by obserwowała  ona maszerujących żołnierzy tuż przed defiladą w TWOIM dziele.

 
4. Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj!

Nie ma nic ważniejszego, niż zbieranie słownictwa do swojego pałacu myśli. Gwarantuję Ci, że dzięki dużej dawce literatury, będziesz dobierał słowa, których wcześniej nigdy byś nie użył. Będziesz pisał dużo płynniej. Będziesz składał zdania jak maszyna. A co za tym idzie? Przelewanie myśli na papier nie będzie już nigdy prostsze niż teraz. Zobacz ile naszych "będzie" składa się na klucz do sukcesu, tylko w tym jednym punkcie! Przeczytałem w swoim życiu coś w granicach 350? pozycji. Nie zawsze były to ogromne tomy. Lubię też czytać nieco krótsze powiastki. Nie istotne, ile miały stron. Istotne, że łykałem słowa jak pelikan, których tak potrzebuję.


5. Nie rozpraszaj się!

Jeżeli już zabrałeś się do pisania, wyłącz telefon, komputer, telewizor. Nic bardziej nie niszczy myśli, niż ogólnodostępne rozpraszacze. To messenger piknie, to fajne żarcie w telewizji, reklama Netflixa na laptopie. Wiem ze swojego doświadczenia, że tak się po prostu nie da skupić na pisaniu lub czytaniu. Zaczynałem pisać, przychodził brak weny i cyk łapałem na chwilę dla wytchnienia za telefon. A to poszedłem coś podjeść do lodówki, po drodze telewizor - rzuciłem okiem na ekran. I koniec. Wracam do pokoju, a w głowie pusto. Do napisania pierwszych wierszy, zbierałem się tygodniami. A bo to słowo złe, a bo koleżka napisał, czy wyskoczę na faje. Przykładów mógłbym wymieniać bez końca. Ale po co. Wiesz pewnie jak to jest.



Jest jeszcze sporo takich ćwiczeń. Dla mnie osobiście te miały największy wpływ. Jeżeli czujesz, że nadal Ci czegoś brakuje, spróbuj przepisać na papier scenę twojego ulubionego filmu, zapisuj rozmowy przypadkowych przechodniów. Gwarantuję Ci, że sukcesywnie wyćwiczysz sobie warsztat pisarski korzystając z tych kilku porad. Ja jestem w trakcie pisania dwóch książek. Być może będą one tylko do szuflady, ale od czegoś trzeba zacząć. Mam też pokaźną liczbę wierszy. Potrafiłbym w obecnym stadium rozwinięcia naskrobać melancholijny wiersz na koncercie hard rockowym. 

A Ty? Z czego czerpiesz wenę? Masz jakieś swoje proste tricki, które Ci pomagają? Pochwal się koniecznie!

17 komentarzy:

  1. Genialne rady! Rzeczywiście sprawdzają się przy pisaniu!

    PS Czy dodasz tu kolejne fragmenty książki? Może jakaś zakładka z rozdziałami jeden po drugim? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam się do prośby! Co do porad część muszę wypróbować. Wkrótce jadę w miesięczną podróż służbową i będę miała sporo czasu po pracy. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia!

      Usuń
    2. Jeżeli znajdzie się więcej chętnych, mógłbym zrobić zakładkę i wrzucać jeden rozdział tygodniowo! :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba Twój wpis, ciekawi mnie też ksiazka, którą zamierzasz wydać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowałem się na fantastykę, bo mogę stworzyć tam wszystko od postaw, poczynając od świata po rośliny i stworzenia :)

      Usuń
  3. Też zawsze chciałam napisac książkę :) Nawet mam zarys przygotowany :) Ostatnio próbowałam napisać opowiadanie dla dzieci, syn był nich zachwycony (ale on nie jest obiektywny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.K. Rowling napisała Harrego Pottera również dla swoich dzieci, którym się bardzo podobał! A jak skończyła? Każdy wie :)

      Usuń
  4. Bardzo fajne ćwiczenia :) Zwłaszcza te z opisywaniem z różnych perspektyw z opisywaniem tego, co się widzi. To rzeczywiście może bardzo mocno poprawić pisarski warsztat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przyniosło to dużo dobrego. Najważniejsze jest, by się sukcesywnie rozwijać, nie ważne jakimi metodami :)

      Usuń
  5. Wszystkie pomysły bardzo ważne. Dodałabym jeszcze jedno. Jak nie idzie, to nie idzie, trudno. Ja się nie zmuszam do pisania. Najwyżej mam dzień wolny. Na drugi dzień po takim odpoczynku wena mi sama przychodzi :) A tak swoją drogą, gdzie jest ten opuszczony szpital? Wygląda mega inspirująco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. A szpital jest w Gorzowie Wlkp. Cięzko powiedzieć, czy jeszcze wieje w nim grozą, bo dawno się nie zapuszczałem w tamte rejony :)

      Usuń
  6. Jako była dziennikarka i nadal copywriterka zaleciłabym jeszcze czytanie. Duuużo czytania, aby podglądać cudzy warsztat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak! Czytanie jest jednym z najważniejszych elementów tej układanki.

      Usuń
  7. Punkt 5 to mój największy problem! Ciągle coś... Weny na szczęście mi nie brakuje, ale czasu już tak. Liczę, że kiedyś pisanie będzie szło mi szybciej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój czas też jest już bardzo mocno ograniczony. Niby go więcej, a jednak jest totalnie odwrotnie! :))

      Usuń
  8. Bardzo fajny artykuł. Ja mam problem z opisywaniem zachowań ludzi. Choć czasem bym chciała coś napisać to niby w myślach wszystko się układa, a jak przychodzi do pisania to juz nie wychodzi tak jakbym sobie życzyła no😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie zliczę ile razy ja walczyłem po tym jak już przysiadłem do kartki. Miałem multum sytuacji, kiedy już w głowie miałem napisane 5 rozdziałów, a siadając do pisania potrafiłem oddać tylko kilka zdań z tego. Taki już nasz los ;)

      Usuń