Networker - bądź początkujący jak ja



Nadszedł czas, by objaśnić kilka spraw związanych z moją życiową rewolucją.
Dziś chciałbym Ci pokazać z jakimi trudnościami zmagałem się, zmieniając branżę z pracy stacjonarnej na pracę w sieci. O to bym zrobił taki wpis, dostałem kilka wiadomości. Część od niedowiarków, część od naprawdę zainteresowanych.

"Praca w sieci nie jest taka łatwa. Większość ogłaszających na Facebooku obiecuje nam, że przy minimum pracy zbudujemy królestwo."

I to jest największa bzdura jaką możemy usłyszeć! Jeżeli masz znajomych, którzy obracają się w biznesowym otoczeniu - odpalisz jak nowe Audi w zimę, jeżeli nie - przyszykuj masę cierpliwości, bo może Ci się rozładować akumulator. Ja posiadam w swoim kręgu, śladowe ilości biznesowych wzorców, którzy wyniosłyby mój zespół na top. Stąd też moja praca wydaje się od początku nieco bardziej skomplikowana.
 Nikt nie da Ci 7, 15, czy 20 tysięcy wypłaty, jeśli nie wykonasz odpowiedniej ilości pracy. Pracy przede wszystkim konkretnej i wymagającej precyzyjnych działań.

W internecie możemy obejrzeć historii bez liku, że wystarczy 5 stron szkolenia w PDF, 40 minutowy filmik i zaczniesz budować struktury jak obłędny Maciej - milioner z Warszawy.


MIT!





Będziesz potrzebował codziennej dawki szkoleń i chęci samodoskonalenia siebie. Ja zacząłem uczyć się dopiero 3 miesiące temu, a wiedzy przede mną jest nadal tyle, że patrząc na to, widzę siebie jeszcze kilka lat w książkach. Ale uwaga - nie jest to ciężar, a przywilej. Ja akurat lubię czytać. Nie tylko książki, ale też artykuły i różnej maści pomocne wywiady.
Także przyszykuj się na to, że nauki będzie więcej niż na tydzień, ale jeśli chcesz robić poważne pieniądze, nie powinno Cię to zrazić. 

Miałem spory problem, by dopasować się do specyficznego onlajnowego światka. Piękne wpisy na Facebooku, luzik w rozmowach międzyludzkich. Średnio lubiłem kontakt z drugim człowiekiem, ale cała zmiana wyszła mi na plus. Jestem bardziej otwarty na nowe znajomości. Ale co do budowania zespołu, chciałbym zostać przy blogu, fanpage'u lub YouTube bez wrzucania codziennych radosnych postów na swoją tablicę. Oczywiście, że awansem się pochwalę. Wakacjami również.


HIT 



 Jest też miejsce na hit! mam w końcu więcej czasu na moje hobby - wędkarstwo. Pracuję teraz więcej w domu, co przekłada się na to, że mogę w tygodniu jechać spokojnie o 4 rano na ryby. Wrócić, odespać i dopiero popracować.  Mam czas też poszperać w samochodzie, pisałem o tym we wcześniejszym poście. Nie wracam zajechany po 8 godzinach fizycznej pracy i nie czekam już z ubłaganiem na weekend, by odpocząć. Ten etap mam nadzieję jest już daleko za mną. Zastanów się ile ciekawych rzeczy mógłbyś zrobić mając więcej czasu.


CEL 




 Dążę do momentu w którym, bez martwienia się o jutro, będę mógł podróżować i zbudować dom tak, by nie oddawać bankom kolosalnych  procentów. Mając wielki ogród mógłbym uratować kolejnego zwierzaka ze schroniska. Chciałbym też zapewnić sobie środki na emeryturę, nie chce obudzić się z ręką w nocniku. Oczywiście celów mam całą masę, ale te są chyba priorytetowe na mojej liście.


 BUDOWANIE MARKI


 
Jak budować swoją markę w sieci? Spróbuj tego samego co ja.
- Blog - prowadzenie go, daje mi ogromną radość. Lubię pisać o wszystkim. Staram się regularnie polepszać swój warsztat, odwiedzając strony innych blogerów. Jest w naszym kraju masa inspirujących osób!
- YouTube - działam na tej płaszczyźnie od niedawna. Mam jeszcze lęk przed kamerą, ale staram się sukcesywnie nad tym pracować. Śledzę pracę kilku zagranicznych blogerów i bardzo mi się podoba ich podejście do tego tematu. Może kiedyś i ja będę miał taki spokój. 
- InstagramTV - w ten temat wchodzę dopiero dziś. Jest to świeża opcja na rynku i chcę spróbować jaki będzie odbiór. Lepiej zawsze być jednym z pierwszych. 
- Fanpage - mój FP jest stricte połączony z blogiem. Z tym, że daje mi możliwość dotarcia do tej facebookowej społeczności. Staram się rozbudowywać swoją markę w aktualnie najpopularniejszych serwisach. Na moim fanpage jest nieco treści blogowych i garstka luźnych przemyśleń.

Przede wszystkim bądź aktywny w sieci. Najważniejsze to być widocznym. Ludzie zobaczą co robisz. Będą Cię obserwować jak idzie Twój projekt, a jeżeli osiągniesz już sukces - odezwą się z pytaniem jak tego dokonać.

WNIOSKI


 

Wydaje się to wszystko banalne, ale zeżre Ci naprawdę sporą część tygodnia. Początki bywają trudne.Ale tak jest w każdym biznesie.
    Każdy z nas ma wolną wolę. Nie jesteśmy więźniami, mamy więc prawo decydować o swojej przyszłości. Sporo moich znajomych poddało się po samym rozpoczęciu pracy w sieci. Następni wykruszyli się, bo skończyła się lista znajomych, którzy byliby zainteresowani, a jeszcze inni bo nie odpadli bo weszli bez przekonania. Ja zostałem i  teraz wiem, że popełniłbym okropny błąd rezygnując w jednym szeregu z nimi. Wymagało to ode mnie, zmiany niektórych nawyków życiowych, tych negatywnych oczywiście. Podsumowując: ja postawiłem na Soft marketing, dziedzinę kompletnie obcą moim dotychczasowym działaniom.Pewnie czeka mnie jeszcze wiele niespodzianek po drodze i mam nadzieję, że będą one już tylko pozytywne. A Ty jak budujesz swoją przyszłość? Daj znać koniecznie w komentarzu, jaką drogę wybrałeś!
 


3 komentarze:

  1. NIe tylko początki są trudne, żeby nie spaść z górki cały czas trzeba ciężko pracować.

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie jest łatwa droga i jak wszędzie nic nie będzie dane Ci za darmo. Trzeba ustalić odpowiednią strategię i wziąć się do pracy, efekty w końcu się pojawią :)

    OdpowiedzUsuń